Weterynarz i psycholog Weterynarz to zawód dla osób kochających zwierzęta i pracę z nimi. Aby być weterynarzem, należy znać się na biologii(jest wiele jej dziedzin związanych właśnie ze zwierzętami, które wcale nie są łatwe, jest wiele trudnych pojęć i doświadczeń, na które nie wszystkich stać, jeśli chodzi o wytrzymałość i dawanie rady, czyli tzw. nie brzydzenie się).Trzeba pójść na studia weterynaryjne. Nie są to łatwe studia. Trzeba rozumieć zwierzęta, ich potrzeby. Jeśli brzydzimy się ich w jakimś calu, to nie możemy pójść na weterynarza, gdyż musi on wykonywać wszystko, gdy stworzenie tego wymaga. Weterynaria to pomaganie zwierzętom np. robienie badań, czy zastrzyków, operowanie ich, czy obserwowanie, stwierdzanie co im może dolegać i jak temu skutecznie zaradzić. Ze zwierzętami należy się porozumiewać, okazywać im współczucie oraz to, że są bezpieczne i nic im nie grozi. Muszą wiedzieć, że są u nas, by im pomóc, bo chcemy dla nich dobrze. Zwierząt nie wolno się bać i obawiać, gdyż one to wyczują i ich wyleczenie będzie ciężkie. Psycholog to zawód bardzo powszechny i pożądany w dzisiejszym świecie. Wiele osób decyduje się, by iść na psychologa. Wymagana jest napisana dobrze matura z biologii, czasem też z historii i matematyki. Studia psychologiczne są tylko dzienne i wieczorowe, nie ma zaocznych! Na psychologię nie jest łatwo się dostać, ponieważ dużo młodych ludzi ubiega się o to miejsce. Psycholog jest zawodem wymagającym od osoby go pełniącej zrozumienia, cierpliwości, współczucia i wielkiej umiejętności słuchania i doradzania. Zaletą bycia psychologiem jest duży zarobek, jeśli gabinet jest w bardzo dobrym miejscu, dostępnym dla ludzi. Psycholog musi być oczytany i mieć duże obycie z różnymi sprawami ludzkimi, by potrafić doskonale doradzać. Trzeba pamiętać, że musi doradzać w sposób etyczny, taki jaki może naprawdę pomóc. Nie wolno na siłę przeciągać swoje rady i zapraszać na kolejne wizyty, nawet jeśli można doradzić podczas sześciu, siedmiu wizyt! Należy liczyć się z uczuciami pacjenta i szczerze mu współczuć i pomóc, nigdy go naciągać na dodatkowe koszty.